Fajne dowcipy

Dyskusja w 'Humor' rozpoczęta przez użytkownika polenka, 28 Sierpień 2014.

  1. polenka

    polenka Nowy użytkownik

    Dołączył:
    26 Sierpień 2014
    Wiadomości:
    5
    Docenione treści:
    3
    Studenci się wybrali na egzamin.
    Czekają pod drzwiami sali.
    Nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany.
    Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę
    trafił indeksem pod drzwi i do sali w której siedział egzaminator.
    Przeraził się okrutnie, ale za chwile indeks wyleciał z powrotem.
    Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4
    Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej.
    Kolejny dostał 3+, następny 3.
    W tym momencie zaczęli się zastanawiać.
    Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2+ nie wchodziło w
    grę).
    Wreszcie jeden postanowił zaryzykować.
    Wrzuca indeks.
    Czeka.
    Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
    - Piątka za odwagę!


    Na uczelni medycznej w dawnym ZSRR student zdaje egzamin końcowy. Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
    - Czyj jest to szkielet?
    Student się zastanawia:
    - Pies czy wilk?
    - To szkielet psa - odpowiada.
    - Dobrze, a ten?
    Student myśli:
    - Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
    - To szkielet krowy - odpowiada.
    - Dobrze, no i ostatni szkielet.
    - Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
    - No słucham? - ponagla egzaminator.
    - Kurcze jak powiem człowiek, a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student.
    Denerwujący się egzaminator podpowiada:
    - No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
    Zdumiony student:
    - Niemożliwe!!! Lenin???
     
    #1
    3 osób to lubi.
  2. kalka

    kalka Nowy użytkownik

    Dołączył:
    30 Listopad 2015
    Wiadomości:
    8
    Docenione treści:
    0
    Mój ulubiony:

    - Te, piękna, daj numer telefonu!
    - 346678245.
    - Tak od razu?
    - Pisz, pisz, nie krępuj się. Zadzwoń dziś wieczorem, równo o szóstej. O siódmej spotkamy się na kolację. Nie lubię późno jeść. Dziś seksu nie będzie, za szybko. Weź pieniądze. Lubię kraby. Kwiatów nie trzeba, zaoszczędzisz. Jutro może być seks. Lubię być na górze. Po pół roku się hajtniemy. Nie mam czasu, by czekać na dzieci. Najpierw chłopak, potem dziewczynka. Potem przytyję, a ty wyłysiejesz. Odejdziesz do młodszej sąsiadki. Zabiorę ci mieszkanie.
    - *******!
    - Lepiej stracić dwie minuty, niż 20 lat.

    :D
     
    #2
  3. lama1980

    lama1980 Nowy użytkownik

    Dołączył:
    11 Lipiec 2016
    Wiadomości:
    2
    Docenione treści:
    0
    Jakoś nie rozumiem tego dowcipu.
     
    #3

Poleć tę stronę